Wojsko szuka młodych, naiwnych ludzi którzy za 1800 miesięcznie zgodzili by się walczyć dla dobra światowego rynku ropy. Wystawiają w głównych punktach miast swoje stoiska informacyjne, gdzie spotkać można dzielnych wojaków, którzy chętnie opowiadają o bohaterskich misjach i superlatywach służby w armii. Pojawiają sie kolorowe tablice informacyjne i wojskowe pojazdy.
W Kołobrzegu kilka dni temu takie stoisko sie pojawiło. Jednak nie wzbudziło żadnego zainteresowania wśród młodych ludzi, do których akcja była skierowana.
Wyścig zbrojeń, który trwa nieprzerwanie, zmusza Polskę do stworzenia zawodowej armii. Z jednej strony to dobrze, bo w końcu przestaną ścigać ludzi w imię patriotycznego obowiązku służenia ojczyźnie.
Jednak zawodowa armia będzie jeszcze bardziej wykorzystywana w misjach zagranicznych, oficjalnie tłumacząc że walczy sie z terroryzmem, tak naprawdę walczy sie o kapitał, który na bliskim wschodzie jest potężny.
Cieszy mnie fakt, że w Kołobrzegu stoisko polskiej armii nie przyciągnęło nikogo poza dziećmi podekscytowanymi wojskowym Rosomakiem. Nie umierajcie za ich zyski.
zgodzę się z tym, że nie ma sensu umierać na Bliskim Wschodzie walcząc o wspomnianą ropę.
smutne jest to, że “patriotyczny obowiązek służenia ojczyźnie” jest postrzegany jak najgorsze zło. Wszyscy mają pretensje do rządzących, ale nikt nie zauważa tego, że młodzi ludzie, nie potrafią, ewentualnie nie chcą przejść podstawowego szkolenia wojskowego, które trwa kilka miesięcy, ale często sami uważają się za patriotów… z resztą służba wojskowa to tylko jedna z wielu kwestii, w tym kraju nie szanuje się ani konstytucji, ani prawa (bo po co skoro i tak nic nikomu nikt nie zrobi)… w tej kwestii dobrze by było wziąć przykład z Amerykanów, którzy zdolni sa do wyrzeczeń na rzecz kraju, a prawa przestrzegają bo po to jest żeby go przestrzegać, no ale nic… Polska to nie Stany… i z takim podejściem ciężko będzie cokolwiek osiągnąć ponieważ nikt nie będzie odwalał roboty za ogół.
enzam chyba żartujesz? byłeś kiedyś w stanach? prawo przestrzega się tam z jednego powodu – miażdżących kar. USA to kraj z największą na świecie populacją więzienną (większość zresztą w prywatnych więzieniach, jest to niezły biznes)
a co do służby wojskowej, nie jestem patriotą, nie do końca rozumiem o co patriotą chodzi, ale pewnie rzeczywiście powinni iść do wojska skoro takie mają przekonania, ja natomiast nie poszedłem ze względu na moje przekonania – chętnie nauczył bym się walczyć, przydatne to na pewno, ale nie pozwolę żeby jakiś idiota na mnie pokrzykiwał i miał nade mną władzę “bo tak”
co do woja w kołobrzegu – i dobrze! :]
tak byłem w stanach, mieszkałem tam kilka lat robiąc doktorat z fizyki kwantowej. i tutaj naprawdę nie chodzi o potężne kary. owszem są przepisy, których trzeba przestrzegać bezwzględnie i każde odstępstwo jest surowo karane. ale są tez przepisy, których sie przestrzega “bo po to są”. i to nie jest mój wymysł, tak odpowiadali moi znajomi kiedy ja zdziwiony pytałem dlaczego nie można przejść z plaży w głąb miasta szerokim, równym, prostym deptakiem (bo inaczej tego nazwać nie można) który owszem przeznaczony był dla rowerzystów i osób jeżdżących na rolkach? co odpowiadali? “bo tam jest znak, który mówi, że nie można” trzeba dodać, że w godzinach 10-13, tam przewijało się może 5 rowerzystów na godzinę i przejście nikomu nie utrudniłoby ruchu, a idąc droga dla pieszych trzeba było nadrobić prawie 500 metrów. i to jeden z wielu przykładów. więc mówienie o wielkich karach nie jest specjalnym argumentem.
jak wszędzie są rzeczy, które są egzekwowane przez służby porządkowe, ale są tez takie, które sa przestrzegane z własnej woli bo pomimo ich niewygody czy bezsensowności to dalej są przepisy.
Moim zdaniem do życia należy podchodzić świadomie. Dla mnie służba wojskowa jest przymusem i nie widzę potrzeby abym przez 9 miesięcy ja odbywał. Są ludzie którzy taka potrzebę widzą, wiec niech to oni sie tego podejmują.
Cieszy mnie fakt, że tak mało osób w moim mieście interesuje służba w zawodowej armii uczestniczącej w misjach zagranicznych, które w mojej opinii generują zyski w postaci ropy (tak jak to było i jest w Iraku) a przyczyniają się do śmierci zarówno żołnierzy którzy w nich uczestniczą w większości jedynie z powodów materialnych, oraz niewinnych cywili.
Ja przestrzegam prawa, tylko wtedy kiedy widzę taka konieczność. Np. zapinam pasy nie dlatego, że tak stanowi prawo, lecz ze względu na swoje bezpieczeństwo.
Pijam alkohol w miejscach publicznych, bo uważam przepis zakazujący za śmieszny i zbędny. Ustalono ten zakaz, szczególnie ze względu na dzieci, które mogły by oglądać pijących alkohol na ulicach. Jednocześnie stawia sie w centrach miast ogródki piwne, gdzie widać pijących. I jaki jest sens? W obrębie ogródka można pić, a juz pół metra za pół metrowym płotkiem nie można? W większości krajów zachodnich nie ma takiego zakazu i jakoś nie obserwuje sie na ulicach wzmożonej ilości pijanych.
Gdyby w niektórych krajach ludzie tak przestrzegali prawa, nie zostały by obalone dyktatury, bo przecież w takich krajach obowiązywał zakaz protestowania.
Słyszałeś może o tym, ile obywateli USA nie ma zapewnionej podstawowej opieki medycznej? To właśnie nagroda za posłuszeństwo.
nie ma kraju w ktorym zylo by sie idealnie… utopia nie istnieje…
wszedzie sa ludzie bogaci i ludzie bidni. bedac w usa widzialem wszystkie dzielnice poczawszy od tych najbogatszych skonczywszy na tych najbiedniejszych.
i moge z czystym sumieniem powiedziec ze jest to niewielki procent jak na takie spoleczenstwo.
zawsze i od zawsze jest ktos dobry i ktos zly
wszystko zalezy od tgo z ktorej strony sie na to spopjzy…
jest wiele osob walczacych o to zeby polskie prawo zostalo zmnienione na takie, ktore nie bedzie bez sensu, tak samo jak wielu nie chce zmieniac tego prawa
prawda jest taka ze aby je zmienic trzeba przestrzegac chociaz tych porzepisow ktore nie sa bez sensu….
przepraszam ze pisze niezgodnie z zasadami jezyka polskiego ale nie mam na to sily.. chyba wiadomo o co mi chodzi…